• Язык:
    Польский (Polska)

Miasteczko

Nad szeroką rzeczką,
Niczym paskiem - mostem przepasaną,
Stoi nieduże miasteczko,
Kronikarzem nieraz wspominane.

Wiem też, że w tym miasteczku -
Istny sens życia zna ludzi wielu
Niczym łódź płynąca rzeczką,
Gdy kieruje się prosto do celu.

Paskowanych słupów rząd
Przy kordegardzie, gdzie wojownicy
Pod przenikliwe wycie trąb
Maszerują, niczym lunatycy.

Na bazar podążają,
Chłopi, Cyganie oraz przechodnie -
Kupują albo sprzedają,
Lub Słowo Boże głoszą czcigodnie…

W domach mocnych czekają
Gospodynie szykowne, wysokie,
Samarkandzkie chustki mają
I prawie wszystkie są czarnookie.

Gubernatorski pałac
W czas wieczorny światłami się mieni,
A ogier władcy, stąpając,
Zachwyty budzi w całej guberni.

A wiosną idą, skrycie,
Na cmentarz dziewczyny z kochankami,
Wyznają: „Kocham nad życie!”
I całują się nad mogiłami.

Krzyż nad cerkwią się wznosi,
Symbol władzy Ojcowskiej, serdecznej
I dzwon malinowy głosi
Nieśmiertelne, mądrości odwieczne.

Перевод стихотворения Николая Гумилёва «Городок» на польский язык.

Городок

Над широкою рекой,
Пояском-мостом перетянутой,
Городок стоит небольшой,
Летописцем не раз помянутый.

Знаю, в этом городке —
Человечья жизнь настоящая,
Словно лодочка на реке,
К цели ведомой уходящая.

Полосатые столбы
У гауптвахты, где солдатики
Под пронзительный вой трубы
Маршируют, совсем лунатики.

На базаре всякий люд,
Мужики, цыгане, прохожие, —
Покупают и продают,
Проповедуют Слово Божие.

В крепко-слаженных домах
Ждут хозяйки белые, скромные,
В самаркандских цветных платках,
А глаза все такие темные.

Губернаторский дворец
Пышет светом в часы вечерние,
Предводителев жеребец —
Удивление всей губернии.

А весной идут, таясь,
На кладбище девушки с милыми,
Шепчут, ластясь: «Мой яхонт-князь!»
И целуются над могилами.

Крест над церковью взнесен,
Символ власти ясной, Отеческой,
И гудит малиновый звон
Речью мудрою, человеческой.


А вот еще:

Yet All But Once

Yet all but once you’ll reminisce of me / And of my world mysterious and thrilling, / The quirky world of songs and fervency, / But among all, unique and undeceiving. / / It could have been yours also, but alas, / It was too much for you, or was too scanty, / I must have ...

Autumn

An orange-red sky... / A gusty wind shakes / The bloody cluster of rowan berries. / I chase the fleeing horse / Past the glass hothouse, / Past the trellises of the old park, / And past the swan pond. / Alongside me runs / My shaggy, red-haired dog, / Who is dearer to me / Than e...

Cain’s Descendants

He didn’t deceive us, that sad, somber spirit / Who wears the morning star as pseudonym / And said: "Shun not the highest gain, nor fear it: / Taste of the fruit and you will equal Him." / / Instantly, for the youth, all roads lay open, / And for old men, all mysteries to know, / ...

The Worker

He’s standing there, beside the glowing furnace, / A small man, probably older than you’d think. / His gaze is peaceful, seems almost submissive / From the way his reddened eyelids blink. / / All his workmates have knocked off - they’re sleeping / But he’s still ...

The Lost Tram

I was walking an obscure route / And abruptly I heard caws of crows, / A distant thunder and a tinkling lute: / A rushing tram was really close. / / How I leapt to its step / Is still a mystery to me. / It left a fiery track beyond itself / Which even in the daylight I could see. ...

The Word

That day when over world newborn / God would reveal his face / Sun could be stopped by word alone / Word could destroy a place / / Hawks dared not to strike their wings / The stars drew closer to the Moon / When as aurora in the skies / A word would drift along / / A number was...